HISTORIA

DAWNO TEMU

Swoją działalność orkiestra rozpoczęła tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej w 1919 r. Powstała ona przy związku Bratnia Pomoc Pracowników Kolejowych. Pierwszym jej dyrygentem został Jerzy Malec, który prowadził orkiestrę aż do 1939 r. Prezesem nowo powstałego zespołu muzyków starosądeckich był w tym czasie Antoni Borkowski, który potrafił stworzyć odpowiedni klimat do pracy, na stanowisko zaś gospodarza powołano Adama Kornakiewicza. Próby odbywały się początkowo w czytelni im. Bolesława Limanowskiego, dopiero po wzniesieniu nowego budynku przy ulicy Staszica orkiestra przeniosła się w 1932 r. do nowych pomieszczeń. Odbywały się tam próby zespołu, czasami muzycy dawali koncerty. Okres wojny przerwał tę aktywność. Jedynie dzięki poświęceniu członka zespołu, Walentego Wajmana, niemal wszystkie instrumenty muzyczne przetrwały okres okupacji, część z nich ukrył W. Wajman, inne zaś pieczołowicie przechowywali w swoich domach inni członkowie orkiestry. W czasie wojny orkiestra zawiesiła swoją działalność, natomiast po zakończeniu okupacji, wraz z reaktywowaniem działalności Związku Kolejarzy, rozpoczęła pracę orkiestra dęta PKP. Już w 1949 r. zarząd Związku Bratnia Pomoc Kolejarzy wysunął propozycję powrotu do dawnej aktywności członków orkiestry dętej oraz odtworzenia przedwojennego życia kulturalnego, poprzez założenie amatorskiego zespołu teatralnego. Wśród ludzi, którzy zajęli się realizacją tych ambitnych wcale nie łatwych zadań, szczególną aktywnością wyróżniali się: Jan Leśniak, pełniący funkcję prezesa, Władysław Lis, skarbnik, oraz inni działacze: Roman Cesarczyk, Antoni Sikora, Wincenty Sukiennik, Leopold Jawor, Kazimierz Jawor, Kazimierz Ziębowicz, Kazimierz Koneczny. Obowiązki opieki nad świetlicą związkową pełnił Władysław Lis. Najpilniejszym zadaniem okazało się skompletowanie instrumentów muzycznych, ich naprawa, a nawet zakup nowych. Środki finansowe na ten cel zgromadzono dzięki samym kolejarzom. Organizowane publiczne zbiórki pieniężne oraz imprezy przynoszące niemałe zyski rozwiązały kwestie płacowe. Uzyskane tą drogą środki finansowe pozwoliły nie tylko na naprawę sprzętu, ale umożliwiły zakup nowych instrumentów. Skompletowanie niezbędnych funduszy, koniecznych do prawidłowego funkcjonowania orkiestry, pozwoliło na przystąpienie do regularnego odbywania zebrań, prób i nauki gry na instrumentach. Pierwszy po wojnie publiczny występ orkiestry odbył się 1 maja 1950 r. z okazji uroczystości związanych z obchodami Święta Pracy.

Od samego początku powstania zespołu największym utrudnieniem w jego prawidłowej pracy twórczej był brak kapelmistrza, który mógłby prowadzić orkiestrę tak długo, aby umożliwić dobre opanowanie gry na instrumentach rozszerzenie repertuaru wykonywanych utworów. Czas prowadzenia zespołu przez niektórych kapelmistrzów nie był dłuższy niż dwa, trzy lata. Podkreślić należy, iż zdarzało się dość często, że kapelmistrzami orkiestry byli nie tylko ludzie uzdolnieni pod względem muzycznym, ale i oddani pracy w tym amatorskim ruchu muzycznym. Natomiast częstotliwość zmian na stanowisku kapelmistrza stanowiła przyczynę osłabienia aktywności zespołu i odbijała się na poziomie artystycznym wykonywanych utworów. Pierwszym kapelmistrzem został nowosądeczanin, Bałycz, który był opłacany ze społecznych funduszy Związku Kolejarzy. Kiedy jednak zasoby finansowe nie wystarczyły na regularne wypłaty poborów, Zarząd orkiestry postanowił obsadzić na tym stanowisku starosądeczanina, Kazimierza Konecznego, który prowadził orkiestrę w latach 1950-52. Zespół w tym czasie zaczynał dochodzić do niemałej sprawności technicznej w grze na instrumentach, poszerzył swój repertuar i, co ważne, oprócz utworów muzyki marszowej i poważnej opracowywał i przygotowywał na koncert dla mieszkańców miasta wiązanki melodii ludowych, wywodzących się z regionu sądeckiego.

W latach 1953-55 znowu nastąpiła zmiana na stanowisku dyrygenta orkiestry. Kapelmistrzostwo na powrót powierzono panu Bałyczowi. Niestety po dwóch latach pracy odszedł on z powodu zaistniałych zamian organizacyjnych, jakie objęły cały związek. Otóż właśnie w 1955 r. przestał istnieć związek Bratnia Pomoc Kolejarzy, a całość majątku oraz dalsze prowadzenie różnorodnych akcji i wszelkiej działalności przejął nowo powołany do życia Związek Zawodowy Kolejarzy. Zarząd orkiestry pod przewodnictwem Władysława Izworskiego zaprzestał w tych nowych warunkach zbierania składek i organizowania zbiórek pieniężnych na finansowanie wydatków wynikających z funkcjonowania orkiestry. Wszelkie należne płatności, po likwidacji byłego Związku Kolejarzy, zobowiązał się pokryć oddział eksploatacji PKP w Nowym Sączu z tzw. Funduszu socjalnego. Wydatki te nie były wielkie, niemniej wiązały się z utrzymaniem zaplecza orkiestry, własnej świetlicy, opłaceniem dyrygenta oraz wynikały z kosztów zakupu i naprawy instrumentów muzycznych.

Dla funkcjonowania orkiestry ogromne znaczenie miał fakt posiadania własnych pomieszczeń przeznaczonych na zaplecze, sale prób i koncertów oraz świetlicę. Budynek mieszczący się przy ulicy Staszica był stale podległy instytucjom kolejowym. Własne pomieszczenie, w którym mogły odbywać się zarówno próby, jak dawane przez orkiestrę koncerty było warunkiem sprzyjającą okolicznością funkcjonowania orkiestry.

W połowie 1955 r. znowu nastąpiła zamiana na stanowisku dyrygenta orkiestry. Tę bardzo odpowiedzialną i niełatwą do pełnienia funkcję przejął starosądeczanin Franciszek Szeligiewicz, który oprócz obowiązków zawodowych, wynikających z pracy w szkole, poświęcał także działalności w orkiestrze. Wcześniej Franciszek Szeligiewicz występował w orkiestrze jako klarnecista. Niewątpliwie z chwilą przejęcia kierownictwa przez tak wytrawnego pedagoga, jakim był Franciszek Szeligiewicz, zmieniał się styl i charakter pracy zespołu muzycznego. Zwiększona została dyscyplina, muzykujący kolejarze, bo z nich w większości składała się orkiestra, chociaż nie tylko, zobowiązani byli do systematycznej nauki gry na instrumentach. Ponadto rozszerzony został repertuar wykonywanych utworów oraz, co było rzeczą ogromnej wagi dla prawidłowego i dalszego funkcjonowania orkiestry, zostali pozyskani nowi członkowie. Zapewne doświadczenie pedagogiczne, jakie nabył F. Szeligiewicz pracując z młodzieżą zaowocowało i w tej pracy znakomitymi osiągnięciami. Dzięki umiejętności stworzenia koleżeńskiej atmosfery i poczucia wzajemnej odpowiedzialności za losy zespołu poprawiła się frekwencja w czasie organizowanych prób. Orkiestra coraz częściej koncertowała z różnych okazji, zarówno we własne Sali, jak i w czasie uroczystości państwowych czy też miejskich. Właśnie na okres pracy z zespołem Franciszka Szeligiewicza przypada świetność i rozgłos, jaki orkiestra zdobyła ciesząc się w środowisku starosądeczan niekłamanym uznaniem. Niestety, okres ten nie trwał długo, 31 maja 1957 r. zmarł kapelmistrz Franciszek Szeligiewicz. Śmierć tego znakomitego organizatora, animatora i muzyka była ogromną stratą, tym bardziej, iż zbliżające się uroczystości 700-lecia istnienia miasta postawiły przed zespołem wysokie wymagania.

góra

 

 

JUBILEUSZE - MIASTA I ORKIESTRY

W r. 1957 na czele Zarządu orkiestry staje Kazimierz Orlik, znany społecznik, człowiek w pełni oddany sprawom zespołu. Mimo niełatwych chwil, orkiestra pozbawiona dyrygenta bierze udział w uroczystościach związanych z obchodami 700-lecia miasta, a jej dwaj członkowie, Emilian Śmierciak i Stanisław Fiut, wykonują specjalnie na ten cel skomponowany przez starosądeczanina Marcina Szeligiewicza – dyrektora szkoły muzycznej w Katowicach – hejnał starosądecki.

W tym czasie działalność orkiestry podupada, sytuację próbuje ratować Stanisław Czerpak (członek orkiestry), który podejmuje się obowiązków dyrygenta. Ta zła passa nie mija nawet wtedy, kiedy do pracy pozyskany został w 1958 r. nowy dyrygent, Stanisław Latek, kapelmistrz wojskowy z brygady WOP w Nowym Sączu. Orkiestra wprawdzie nadal występuje na różnego rodzaju imprezach i uroczystościach, bierze udział w organizowanych po raz pierwszy w 1958 r. Dniach Starego Sącza, prowadzona jest także nauka gry na instrumentach, odbywają się próby zespołu, ale niestety obowiązki zawodowe, natłok zajęć uniemożliwiły pełne zaangażowanie się Stanisława Latka we współpracę ze starosądeckimi muzykami. Doprowadziło to do obniżenia dyscypliny zespołu i, co istotne w tego typu pracy, zostają zerwane więzi niektórych członków z orkiestrą. Czując narastające trudności i problemy w maju 1959 r. Stanisław Latek zrezygnował z funkcji kapelmistrza.

Jedynie dzięki zaangażowaniu najbardziej wytrwałych i oddanych członków zespołu orkiestra potrafiła przetrwać ten trudny okres. Po usilnych poszukiwaniach i staraniach w 1959 r. stanowisko kierownika zespołu, dyrygenta, obejmuje mieszkaniec Starego Sącza Tadeusz Puzio.

Rozpoczyna się praca tworzenia niemal od podstaw nowego zespołu muzyków. Wraz z osobami, które nie zrezygnowały z muzykowania, dokonano przeglądu instrumentów i ich naprawy oraz zakupu nowego sprzętu. Wszystkie te wysiłki były możliwe dzięki finansowemu wsparciu, jakiego udzieliła orkiestrze dyrekcja PKP w Nowym Sączu. Ponadto Zarząd orkiestry czynił uwieńczone powodzeniem starania o sprawienie członkom zespołu nowych mundurów oraz zainteresowanie mieszkańców Starego Sącza pracą twórczą w tym zespole. Uczniowie Technikum Kolejowego, którzy pochodzili ze Starego Sącza i wykazywali predyspozycje muzyczne, powiększyli szeregi orkiestry dętej. W tym też czasie liczba osób uczestniczących w pracy zespołu sięgnęła dwudziestu członków.

Wręczenie medali członkom orkiestryW bardzo krótkim okresie dzięki wytrwałej pracy udało się dyrygentowi skonsolidować zespół. Prowadzona świadomie praca pedagogiczna oraz stałe doskonalenie muzycznych umiejętności sprawiły, że zespół w przeciągu krótkiego czasu zaczyna dawać bardzo udane koncerty. Występuje na różnych akademiach, obchodach rocznic państwowych i uświetnia swoim uczestnictwem uroczystości o charakterze regionalnym. Z pewnością czterdziestolecie istnienia orkiestry dętej PKP, która podlega stacji kolejowej w Nowym Sączu, podniosło prestiż i zamanifestowało istnienie zespołu oraz zjednało mu wielu sympatyków w mieście. Stale dawane koncerty z okazji Dnia Kolejarza, Święta Ludowego, coroczne występy z okazji obchodów Dni Starego Sącza oraz udział orkiestry w chwilach ważnych i podniosłych dla miasta i jego mieszkańców sprawiły, że zespół ten stał się wizytówką regionu i jego chlubą. Orkiestra kilkakrotnie pokazywana była w programach telewizyjnych, telewizyjnych notatki zamieszczane w prasie o występach na regionalnych przeglądach orkiestr dętych i odnoszone tam sukcesy utrwaliły jej rozgłos i sławę w starosądeckim środowisku.

W 1969 r. orkiestra i całe środowisko przeżywały uroczystość pięćdziesięciolecia istnienia i pracy twórczej zespołu. Wyrazem uznania władz dla działalności muzyków starosądeckich były liczne wyróżnienia, jakie spotkały członków orkiestry. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej przyznało całemu zespołowi muzyków Medal 700-lecia Miasta, ponadto uhonorowani zostali tym odznaczeniem najaktywniejsi członkowie: Stanisław Fiut, Franciszek Greczek, Władysław Izworski, Stanisław Kaliciecki oraz Antoni Zagórowski.

Niestety aktywność zespołu i jego sukcesy załamały się na skutek śmierci dyrygenta Tadeusza Puzi. Znowu powtarza się sytuacja sprzed lat, brak osoby skupiającej członków zespołu, inspirującej pracę, a nawet rozwiązującej wiele problemów natury osobistej powoduje spadek aktywności i obniżenie poziomu artystycznego tego wartościowego zespołu. Mimo dużego zaangażowania przewodniczącego Franciszka Greczka i Stanisława Kalicieckiego (który pełnił funkcję gospodarza), nie udaje się w 1976 r. znaleźć osoby, która podjęłaby się pełnić rolę kierownika orkiestry. W tym trudnym czasie obowiązki dyrygenta pełnił członek zespołu, nauczyciel, Tomasz Barycz. Mimo wielu przeciwności orkiestra wzięła udział w telewizyjnym turnieju „Bank 440” i z wielkim powodzeniem wystąpiła przed kamerami telewizyjnymi.

    góra

 

 

CZAS ZMIAN

60-lecie orkiestryRok 1977 przyniósł znaczące zmiany. Stanowisko przewodniczącego objął Antoni Zagórowski, który po wielu staraniach i poszukiwaniach w środowisku nakłonił do objęcia funkcji dyrygenta orkiestry Józefa Mordarskiego – członka reprezentacyjnej orkiestry Wojska Polskiego. Wybór ze wszech miar okazał się trafny. Rozpoczęcie regularnych prób, ponowna nauka gry na instrumentach i ćwiczenia w kunszcie muzykowania przyniosły spodziewane efekty.

Orkiestra w latach 1977 i 1978, uczestnicząc w Nowym Targu w wojewódzkich przeglądach orkiestr dętych, zdobyła drugie miejsce. Zapewne sukcesy te oraz starania nowego Zarządu, w osobach Franciszka Greczka – przewodniczącego, oraz Stanisława Kalicieckiego – sekretarza Zarządu i zarazem gospodarza, u władz kolejowych w Nowym Sączu o finansowe wsparcie działalności przyniosło efekty. Członkowie zespołu otrzymali podwyższenie wynagrodzeń oraz przyznane zostały fundusze na funkcjonowanie tego muzycznego zespołu. W 1980 r. prezesem zarządu Orkiestry Dętej PKP został Stanisław Kaliciecki. Później następuje też zmiana na stanowisku dyrygenta, które objął Stanisław Szary. Orkiestra wciąż uczestniczyła w przeglądach, odnosząc sukcesy. W 1985 r. zajęła II miejsce na przeglądzie Orkiestr Dętych w Nowym Sączu. Osiągnięcie to powtórzyła rok później w kolejnej, jubileuszowej, X edycji już pod batutą Józefa Banasika. Z kolei w 1987 r. na 26 orkiestr była trzecia.*

Następne zmiany nastąpiły niejako równolegle z tymi mającymi miejsce w całym kraju po obaleniu ludowej demokracji. Orkiestra przestała być pod patronatem PKP. Działała przy Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury finansowana z przez Radę Miasta z nowym kapelmistrzem - Emanuelem Banasikiem. Sytuacja ta utrzymuje się przez dwa lata. Wówczas Orkiestra zostaje włączona do Ochotniczej Straży Pożarnej w Starym Sączu. Przeprowadziła się do świetlicy w remizie OSP oraz dostała nowe umundurowanie. Stanowisko dyrygenta powierzono nauczycielowi muzyki ze szkoły podstawowej, Stanisławowi Dąbrowskiemu, który pozostał na tym stanowisku do dziś. W 1994 roku Orkiestra obchodziła 75-lecie swojego istnienia uczczone licznymi koncertami w mieście. W następnym roku Orkiestra otrzymuje do dyspozycji salę znajdującą się w budynku Zespołu Placówek Społeczno-Kulturalnych Miasta i Gminy Stary Sącz.

 

    góra

 

 

MIĘDZYSZKOLNA ORKIESTRA DĘTA

Niestety z biegiem czasu skład zespołu zaczął się wykruszać. Zagrożenie przerwania ciągłości istnienia orkiestry dętej w Starym Sączu stawało się coraz bardziej realne. Dlatego w 2000 r. podjęto decyzję o przekształceniu jej w orkiestrę młodzieżową. W tym celu we wszystkich szkołach w mieście spotkano się z chętna młodzieżą. Zorganizowano kurs nauki na instrumentach dętych prowadzony początkowo przez dyrygenta, a później przez zatrudnionych instruktorów. Już w następnym roku Międzyszkolna Orkiestra Dęta rozpoczęła samodzielne występy m. in. na różnorakich uroczystościach odbywających się w mieście. W 2002 r. po raz pierwszy zakwalifikowała się do odbywającego się w Nowym Sączu przeglądu orkiestr dętych „Echo Trombity”, by już w następnym zdobyć wyróżnienie. Wtedy też wzięła udział w festiwalu kultur europejskich w Levočy na Słowacji. Ponownie wystąpiła tam w 2004 r. na obchodach „Dni Majstra Pavla”, a na przeglądzie w Nowym Sączu zajęła III miejsce. Prywatna audiencja u Jana Pawła IIW tym też roku pojawiła się możliwość wyjazdu do Watykanu na imieniny Ojca Świętego. Orkiestrze udało się pozyskać sponsorów, co pozwoliło na pokrycie dużej części kosztów i w listopadzie wyjechała do Włoch. Wzięła wtedy udział w audiencji prywatnej, a w drodze powrotnej odwiedzono Asyż, Loreto, Padwę i Wenecję.

W styczniu 2005 Orkiestra obchodziła 85-lecie swojego istnienia.Koncert z okazji 85-lecia W sali kina odbył się uroczysty koncert z udziałem zaproszonych gości m. in. byłych członków zespołu, władz lokalnych oraz innych działających w mieście zespołów (kapeli regionalnej witającej przybyłych gości, zespołu sygnalistów myśliwskich, chóru parafialnego, „Tamburmajorek” i Dziecięcego Zespołu Regionalnego ze Szkoły Podstawowej), a także licznie zgromadzonych na sali sympatyków starosądeckiej orkiestry. Wkrótce orkiestra otrzymała nowe stroje, a w kolejnej edycji przeglądu „Echo Trombity” w kategorii orkiestr młodzieżowych zdobyła II miejsce. W październiku miał miejsce kolejny wyjazd zagraniczny na festiwal „Kwiaty Polskie” w Gródku Podolskim na Ukrainie. Przy okazji orkiestra odwiedziła miejsca związane z historią Polski: Kamieniec Podolski, Chocim oraz Lwów. Natomiast w 2006 r. zaproszono Orkiestrę do udziału w Festiwalu Helikońskim odbywającego się w zaprzyjaźnionym ze Starym Sączem Keszthely na Węgrzech, nad jeziorem Balaton. Zdobyto tam złoty medal oraz nagrodę burmistrza Józsefa Mohácsiego. Tymczasem w Nowym Sączu orkiestra powtórzyła tym razem osiągnięcie sprzed dwóch lat, zajmując III miejsce. Kolejny rok to rok wielkiego jubileuszu 750-lecia Starego Sącza. W związku z jego obchodami orkiestra wraz z Chórem Parafialnym oraz członkami Towarzystwa Czcicieli Św. Kingi udała się na pielgrzymkę do Eger. Tam w czasie mszy św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego na Węgrzech abpa Juliusza Janusza górnicy z kopalni soli w Wieliczce przekazali solną figurę swojej patronki dla tamtejszego konwentu franciszkanów. Na obchody 3 Maja zaproszono orkiestrę do Piwnicznej. W lipcu zesół wystąpił w Muszynie przed Orkiestrą Reprezentacyjną Straży Granicznej. W listopadzie miał miejsce jubileuszowy koncert, związenego z Orkiestrą poprzez osobę wspólnego dyrygenta, Chóru Parafialnego, w którym wzięła udział również orkiestra. W kwietniu 2008 r. po raz kolejny Orkiestra udała się do Keszthely zdobywając brązowy medal tamtejszego Festiwalu Helikońskiego, który właśnie obchodził 50-lecie.

 

 

    góra



*Tekst pochodzi z II tomu „Historii Starego Sącza” pod red. F. Kiryka